2009-11-07 02:56:23 >> yume wo mita no sa, totemo kirei na

Czy to już ten wiek, w którym tylko oglądam się za siebie? Na to chyba jeszcze za wcześnie. Jednak czasami nie mogę oprzeć się wrażeniu, że najważniejsze rzeczy są już za mną i nic głębszego już nigdy się nie wydarzy.
Stare piosenki przywołują wspomnienia z czasów gimnazjum i chociaż to zabrzmi patetycznie, to... a, miałam wystrzegać się patosu. W takim razie inaczej - nieopisane emocje jakie towarzyszą tym wspomnieniom są tak silne, sięgają tak głęboko, że nie wiem jak sobie z nimi poradzić. Po prostu istnieją, a ja mogę tylko trwać w bezruchu wiedząc, że nigdy w życiu nie uda mi się choćby w jednej setnej opisać tego uczucia.
'Czasy, kiedy kochałem i byłem kochany są ponad światłem, którego nie mogę dosięgnąć.' Staaare. I słuchane w ważnych momentach. Ale teraz, bardziej niż kiedykolwiek, identyfikuję się z tą jedną linijką. I bardzo, bardzo nie chcę wierzyć w to, że w życiu czeka nas tylko jedna prawdziwa miłość.

Znowu zaczynam się irytować. Właściwie jestem szczęśliwa. Dopiero zaczynam 'nowe' relacje w nowym miejscu, więc nie są za bardzo głębokie. Po prostu chyba nigdy nie przestanie mnie męczyć fakt, że nie potrafię wyrazić tego, co myślę, a ten natłok emocji, obserwacji itd. doprowadza mnie do szału. Zabawne, że kiedy jestem w gruncie rzeczy zadowolona, mniej odczuwam. Idę sobie w wesołym otępieniu i nic mnie nie obchodzi. Z jednej strony za nic nie chcę stracić tego odczuwania, nawet jeśli to dla mnie zbyt wiele. Z kolei z drugiej strony wiem, że już nie dawałam rady. Kiedy patrzę na poprzednie notki, widzę jak drastyczna (oby) zaszła zmiana. Jeszcze dwa miesiące temu naprawdę kwalifikowałam się na terapię. Poczucie bezsensu sięgnęło zenitu. To nawet śmieszne. Ile testów na depresję wypełniłam online! Za każdym razem z przekonaniem, że takich testów nie powinno się brać na poważnie. Ale na pewno nie byłam w stanie się oszukać. Nikt, kto czuje komfort psychiczny nie przesiaduje w domu całymi dniami bez energii na nic. Nie śpi w dzień i nie żyje w nocy. Nie jest mu obojętne czy się ubierze, czy nie, czy zje, czy nie, czy posprząta. Nie obiecuje sobie, że poprawa nastąpi, jeśli spełni jakiś określony wymóg, a potem znowu podnosi poprzeczkę. Nie bagatelizuje swoich problemów do granic możliwości, szczególnie przed przyjaciółmi. Nie żyje w świecie fantazji, żeby tylko nie myśleć o rzeczywistości. Nie chodzi na imprezy z głównym celem picia, żeby poczuć się źle. Nie pali fajki za fajką, nie tylko dlatego, że mu smakuje, ale ze świadomości, że każda może właśnie coś niszczy. To taki mały wycinek. Główny sens jest taki, że było tragicznie. Teraz jest OK.
Prawdę mówiąc nie pamiętam, czy kiedyś miałam poprawę na dłuższy okres czasu. Zapewne tak. Ale już od tak dawna czułam się koszmarnie, że teraz jest mi wręcz dziwnie z tym spokojem. Ale jest dobrze. Nie chcę, żeby znowu coś mi to popsuło. Między innymi dlatego to piszę; wrzuć, wyrzuć, zapomnij, idź dalej.


skomentuj (0)




2009-08-04 02:04:34 >> [adokenai tsumi wo kasane]

dziś poczułam się bardzo niedobrze. pomyślałam: po co aż tak się ograniczać, poluzuję trochę smycz, w końcu nie mogę chodzić taka spięta ciągle. i kiedy troszkę pozwoliłam sobie na to, zorientowałam się, jak bardzo jestem pod swoją własną kontrolą. i że powód, dla którego od rana do nocy trzymam się w klatce, nadal istnieje i ma się dobrze. a raczej gorzej.
czasem jest dobrze. tak, złapałam się tej myśli, bo kiedy jest dobrze, to czuję się zwyczajnie. i karcę samą siebie za jakieś dziwne wymysły. ale rzadko jest dobrze. i sama muszę to przyznać, tak, bardzo rzadko czuję się chociaż w połowie ok.
kurwa no. po prostu trochę się przestraszyłam przed chwilą. wyluzowałam na niecałe kilka minut i już ledwie opanowałam jakieś chore myśli, zapędy, kompletny szał.
kiedyś byłam przekonana, że czuję się artystką, więc podświadomie wymyślam sobie jakieś zaburzenia, żeby było bardziej mistycznie i cool. ale teraz widzę, a widzieć nie chcę, że coś jest nie tak. że chciałabym już nawet to wymyślać, albo udawać, a to jest kurwa prawdziwe. że oszukuję się od paru ładnych lat a powinnam leżeć na kozetkach i przynajmniej walczyć z depresją.
i tak nigdzie z tym nie pójdę, bo co miałabym powiedzieć. albo, że nie wiem co mi jest, albo wyszczególnić. a tego nie zrobię n.i.g.d.y. (nigdy nie mów nigdy?) może gdyby pan/pani doktor zajrzeli do mojej główki, byłoby to prostsze. zastanawiam się, jak długo by tam wytrzymali, to jest dosyć dziwne miejsce i trzeba wiedzieć, którędy nie chodzić.

skomentuj (1)




2009-07-09 01:00:57 >> tarampampam

Trzymam się.

Zawsze wyznaczam sobie jakiś cel, marzenie, plan. 'Kiedy go osiągnę, będzie lepiej.'

Ale kiedy go osiągam, muszę się zatrzymać. (Pędząc wciąż przed siebie, coś się traci)

zatrzymuję się i widzę pustkę.

nie wiem jak to zwalczyć. nie mam już siły. jest dobrze, NAPRAWDĘ powinno już być dobrze, mam to, czego chciałam i nadal jest źle, a nawet bywa gorzej (bo jednak nie przyniosło ulgi, nic, nic. może potem? kiedy już wreszcie...)

normalnie wygląda to jak blog emo. kiedy wypowiadam myśli w głowie, sama się z siebie nabijam, bo jak to głupio brzmi. nienawidzę takich górnolotnych wyrażeń. próbuję racjonalnie sobie wyjaśnić, że chyba mi odjebało i dzieci w afryce. i chorzy. oddaliby wszystko za takie życie. że niektórzy pewnie by się chcieli w jakiś sposób zamienić. że jestem jak dawna panna z dobrego domu cierpiąca na urojoną melancholię z nudy. naprawdę, naprawdę DŁUGO już próbuję sobie wmówić, że to wszystko jest jakąś fanaberią.

na dodatek ostatnio zrobiłam się cholernie nadwrażliwa, żenująco słaba. nie mam siły na żadne problemy, odgradzam się za słuchawkami, po prostu leżę. albo coś oglądam. albo łażę bez celu. albo patrzę tępo gdzieś. albo wyznaczam sobie i obiecuję, że jak coś zrobię to wtedy już ruszy, że to będzie droga ku poprawie.

martwi mnie to, że jest mi ze sobą dobrze, że w ogóle jest mi dobrze, tylko kiedy jestem tak zajęta, że nawet na sekundę nie mam czasu pomyśleć. mama mówi, że człowiek powinien się czymś zająć, że nie można za dużo myśleć. no zajmuję się przecież. a teraz jak tylko mam trochę wolnego, nie jest dobrze. nie mogę jednak cały czas pracować, bo muszę odpocząć chociażby fizycznie.
nie lubię już nawet dnia. jak jakaś cholerna psychofanka udająca wampira. snuję się tak, żeby jak najszybciej było ciemno i żebym mogła po prostu zamknąć się przed kompem. chociaż tego też mi się aż tak nie chce. najlepiej to nic. najlepiej trwać w niezbyt przytomnym stanie, żeby jak najszybciej można było iść spać.

ups. właśnie zdałam sobie sprawę, co jest naturalnym dokończeniem tego wątku. nie, nie, nie chcę "iść spać i się nie obudzić". ja tylko chcę, żeby było lepiej. co to jest, co mnie tak zżera.

no nic. na razie się tylko miotam. miałam tu posprzątać. wiem, dlaczego nie kończę. bo jak już posprzątam nie będę mogła sobie powiedzieć "mam coś do zrobienia, jak to zrobię będę mogła wreszcie.." co? co wreszcie? nie chcę nic jak posprzątam.

chcę tylko 4 IX. to jest taka nadzieja, na której pozostało mi się skupić. oby okazała się jakimś nagłym, magicznym wyzwoleniem.

w połowie w to wierzę. w połowie myślę, że już tak zostanę na tym krześle, aż mnie zje.


skomentuj (0)




2009-06-08 01:33:30 >> we yearned for freedom and it was our cage

w każde wakacje tak jest, noc zamienia się w dzień, sen przychodzi o świcie, pod wieczór wystarczy pół piwa żeby odlecieć, a to wszystko pochłania jakiś ciężar, otępienie, chęć ucieczki przed rzeczami, które zawsze się budzą kiedy jestem sama ze sobą przez dłuższy czas.
ale coś się zmienia. jakby czekało już od dawna, czekało na skok. słucham starych piosenek, przeważnie tych, które niosą ze sobą wspomnienia, przypominają o upływie czasu. zawsze lubiłam oglądać się za siebie, co niekoniecznie jest dobre, ale teraz przynosi coś nowego. i nie jestem już pewna - czy naprawdę w którymś momencie zboczyłam z drogi i przestałam być sobą?

zgniatając aluminiową puszkę czekam na ciebie na rogu ulicy
już wystygło, ale cóż, dam radę
szyba wystawy pogrążonej w ciemności odbija moją twarz
siedzi na niej lalka i spogląda ze straszną miną

wygwizduję jasny i wesoły dźwięk dedykowany całemu światu
ta melodia, której nikt na pewno nie słyszy,
czy słyszysz ją ty?
żegnaj, kochaj mnie

stare. stare. po polsku brzmi koszmarnie. ale nadal ach! znaczenie wszystkiego zależy od okoliczności, a ta piosenka w tym momencie ma wielkie znaczenie ;p

--------

muszę się obudzić. muszę znaleźć sposób, żeby się wyrwać, bo tak przecież nie można żyć. a właściwie to pewnie można, ale ja nie chcę. ciągle myślę nad nowymi sposobami, żeby to przerwać i w rezultacie ciągle tkwię w tym samym stanie. za dużo myślę. ale tego się nie da przerwać samym działaniem, dopóki nie dotrę do istoty problemu.
odliczam dni

skomentuj (0)




2009-05-28 02:50:38 >> soshite... yume no naka e...

rzeczy bywają całkowicie nieważne. bywają też bardzo ważne. aktualnie nie potrafię odróżnić, które powinny być ważniejsze. od zawsze walczę między tym co powinnam czuć, a tym co sprawia, że czuję.
czy ja wszystko muszę mieć przemyślane? nawet gdy myślę: 'och, zachowam to uczucie, jest spontaniczne'.

BEZ SENSU.

kwestia, którą muszę przemyśleć to: czy naprawdę nie potrafię się wyzwolić? nie potrafię przestać chcieć być jak wszyscy? może powinnam zapytać o to moje najlepsze przyjaciółki, bo one nie są jak wszyscy.
nie dla każdego indywidualizmu jest miejsce. a może też nie trafiłam w miejsce, w którym zostałby ogólnie zrozumiany. nawet gdybym chciała wytłumaczyć, co czuję, to niewiele osób by zrozumiało. ja zresztą też często nie rozumiem innych. kurwa, znowu tracę wątek.
czasem zastanawiam się, jakby to było. teraz zabrzmię jak zarozumiałe emo, ale pierdolę to. jakby to było być jak większość ludzi? nie snuć przemyśleń ponad to, co będzie na obiad, nie zastanawiać się, nie ekscytować się niczym poza okazjonalnym meczem. latać od imprezy do imprezy tylko po to, żeby się dobrze bawić. imprezy są po to, żeby zapomnieć, nie po to, żeby się bawić. chyba, że akurat imprezuję z odpowiednimi ludźmi. nieważne.
gdyby łatwo byłoby znaleźć odpowiednią drogę, życie pewnie byłoby nudne.

może musi nadejść czas rozliczenia z tym całym długim okresem czasu. nie da się ukryć, że czas wpasowywania się w schemat nastał wraz z początkiem liceum. kiedyś prowadziłam inne życie, zupełnie inne. to była inna jakość emocji, inna jakość wszystkiego. zastanawiam się, z czego to wynikało.

a!

hm.

no tak.


skomentuj (0)




2009-05-26 02:12:21 >> no puedes traerme la luz...

jestem tak wkurwiona, że to koniec. nawet nie na pewną osobę, tylko ogólnie. sfrustrowana i wkurwiona. NIE MOGĘ SIĘ USPOKOIĆ.

chcę. chcę. chcę. CZUJĘ SIĘ JAK W JEBANEJ KLATCE. chcę, żeby się udało. proszę. p r o s z ę. nie chcę tu zostać ani minuty dłużej. fajnie byłoby zabrać ze sobą przyjaciół. nigdzie takich nie znajdę, tak zajebistych. ale nie mogę tak dłużej. czuję, jakby moje życie się skończyło. tak tak wiem, co pewnie każdy by mi poradził. znajdź sobie nowe zajęcie, poznawaj nowych ludzi itd itp ALE TO PIERDOLENIE nic mi nie pomoże. to nie jest coś zależnego od.. nie wiem od czego kurwa. i nawet nie wiem, czy to na pewno wyjście z sytuacji. ale wiem, że na pewno jeśli nie rozwiązanie, to dobra droga. JEDYNA droga. niech to będzie droga.
jedno mnie przygnębia. pamiętam jedną starą notkę, w której pisałam "chcę stąd wyjść". i od tego czasu zmieniło się tylko tyle, że NATYCHMIAST MUSZĘ STĄD WYJŚĆ!
przecież nie jest tak, że jestem ciągle nieszczęśliwa. bywam bardzo szczęśliwa. ale kiedy wyobrażam sobie siebie za 5 lat w miejscu, w którym jestem, to chcę WYĆ. pewnie wszędzie będzie tak samo. ciągle będę za czymś gonić... za czymś, czego nie ma?
czego ja w ogóle chcę. chcę WIĘCEJ. może gdybym żyła w jakiejś afrykańskiej wiosce, przestałabym mieć wymagania. co poradzić na to, że zawsze byłam 'dziwna'. nie wiem, jak to nazwać, zwłaszcza, że to po prostu WRAŻENIE.
na marginesie, nienawidzę mówić niczego, co mogłoby wyglądać na 'kreowanie się'. STRASZNIE mnie to wkurwia u innych, więc tego nie robię. może po prostu im zazdroszczę? nie wstydzą się mówić rzeczy, które są powodem, dla którego inni nazywają ich emo, pseudoartystami, pozerami. a ja panicznie boję się tak mówić. i z tej przyczyny zamiast etykietki pozera mam etykietkę porządnej dziewczynki będącej niezbyt artystycznym typem. hahahahahah. zadziwiające jak na opisanie kogoś, kto żyje wyłącznie dla sztuki. WYŁĄCZNIE.
mam przedziwne wrażenie, że w te wakacje zajdą dziwne rzeczy. chyba za długo usiłowałam się wtłoczyć w schemat. a po co mam udawać kogoś, kim nie jestem? szkoda tylko, że nie bardzo wiem kim jestem. co zapewne sporo ludzi odczuwa. po prostu usiłuję się dowiedzieć, co we mnie siedzi, i zrywam maskę, pod którą jest następna. a uczuciem, które znam najlepiej jest COŚ. nazywam to cosiem, bo cosiem jest. coś jest połączeniem jakiejś pierdolonej pustki, melancholii i weltschmerzu nie do zniesienia. coś towarzyszy mi od dłuuuuuuuugiego czasu. to jest rzecz, której nie mogę pokonać.
nie wiem nie wiem nic już nie wiem

skomentuj (0)





LAYOUT BY KIGAN. v.41, 'Let Die' by Won Sooyeon Nie wynosić ;)

Nick: kigan



Archives

2009
listopad
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
2008
listopad
wrzesień
czerwiec
maj
marzec
styczeń
2007
listopad
październik
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2006
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń



Guestbook

view llsign



blog.pl


Fanlistings

ANIME & MANGA SERIES

AIR Bishoujo Senshi Sailor Moon Stars Blood Hound Boys Next Door Chobits Cossette no Shouzou D.Gray-man Demon Diary Earthian Fullmetal Alchemist Goth Gravitation Hikaru no Go Inuyasha Jisatsu Circle Kamikaze Kaitou Jeanne Kannazuki no Miko Loveless MariMite Haru Matantei Loki Ragnarok Megami Kouhosei Meine Liebe Mushishi Neon Genesis Evangelion Paradise Kiss Samurai Champloo Slayers Tsubasa Chronicle Tsukihime Vampire Princess Miyu Video Girl Ai Vision of Escaflowne X Yaiba Yami no Matsuei

ANIME CHARACTERS

Haruko Minagi Misuzu Poteto Yukito Belial Katan Raziel Rociel Sara Mudou Touya Kinomoto Yukito Takako Shimizu Yuzuki Cain Riff Chrno Faye Allen Walker L Raito Yagami Eclipse Raenef Alphonse Elric Edward Elric Izumi Roy Mustang Winry Rockbell Nuriko Bad Luck Ryuichi Yuki Calcifer Hauru Alucard Hikaru Shindou Sai Tetsuo Kaga Yoshitaka Waya Inuyasha Kagome KikyouMiroku Sesshoumaru Dio Kio Ritsuka Soubi Yayoi Youji Yuiko Fuu Eriko Torii Sei Satou Shimako Toudou Yumi Youko Mizuno Ecchan Freya Loki Asuka Kaworu Shinji Chloe Kirika Mireille Haruhi Fujioka Kyouya Ootori Tamaki Suou Count D Fuu Mugen Fay Kurogane Mokona (White) Ciel Ichika Manatsu Kouryuu Hokuto Karen Seishirou Subaru TEH Sakura TreeKimihiro Watanuki Asato Tsuzuki Hisoka

ANIME EPISODES

FMA Episode 6: National alchemist qualification test FMA Episode 7: Night the Chimera Cries FMA Episode 13: Flame vs Full Metal FMA Episode 28: All is One, One is All FMA Episode 51: Munich 1921 Ouran Koukou Host Club Episode 1: Kyou Kara Kimi wa Host! border= X Epidose 16: Slaughter

BOOKS & MOVIES CHARACTERS

Frodo Go Go Yubari Hercule Poirot Kei Legolas Miss Marple Willy Wonka

COMPUTERS/INTERNET/APPLIANCES

Avatar Fanlistings Internet Layouts LiveJournal communities Notepad Wallpapers

DOUJINSHI

Ed x Al doujinshi Roy x Ed doujinshi

FASHION

Glasses Japanese Fashion Sweet Lolita

FOOD & DRINKS

Black tea Cucumbers Ketchup Screwdriver Strawberry ice-cream Vodka

GENERAL [manga/anime]

AMVs <333 Doujinshi :D Fanfiction <333 Manga Shounen Yaoooiii XD Yuri

ITEMS

Ed's watch Soubi's Earrings The Philosopher's Stone

LANGUAGES

English Japanese

MANGA-KA

Ai Yazawa CLAMP Fuyumi Souryo Hiromu Arakawa Kaori Yuki Kazuya Minekura Mokona Rumiko Takahashi Takeshi Obata You Higuri Youko Matsushita

MOVIES

Beetlejuice Brokeback Mountain Casshern Charlie and the chocolate factory Ice Age Kill Bill Lolita Lost in Translation Memoirs of a Geisha Minority Report Monster Moon Child Pirates of the Caribbean: The Curse of the Black Pearl Riri Shushu no subete Saw Saw II Schindler's List Shrek Shrek 2 Total Eclipse

MUSIC

Anime Music

Music of Air Music of Angel Sanctuary Music of Fullmetal Alchemist Music of Gravitation Music of Gundam Wing Music of Inuyasha Music of Neon Genesis Evangelion Music of Noir Music of Tactics Music of Tsubasa Chronicle Music of Tsukihime Music of Weiss Kreuz Music of Vampire Princess Miyu Music of X Music of Yami no Matsuei

Bands & Members

Aoi Chihiro Onitsuka Daisuke Dir en Grey Gackt hide hide with spread beaver Hyde Inugami Circus Dan Kagerou Kirito Kyo Luna Sea Malice Mizer Mana Mucc Pierrot Reita Ruki Schwarz Stein Shinya Toshiya Uruha X Japan Yoshiki

Songs

19sai Agony Angelus Ano Yume no Mukou E Boku wa Koko ni Iru Bokura no Bouken Change the world Come Dan Dan Kokoro Hikareteku Dearest Eden eX dream Illuminati Lover Boy Kaze no machi e Kesenai Tsumi Kopperia no Hitsugi Melissa Michiyuki Mienai Chikara Moonlight Densetsu Orenji no Taiyou Over the Sky Reila Returnable Memories Rewrite Rinbu Revolution Rinne no hate Sadame Sanctus Secret Sorrow Secret World Ship of Fools Tobira no mukou e Yakusoku wa Iranai Yume no Tsubasa Yuuyami Suicide

NATURE

Butterflies Flowers Gardens Sky The Moon Water

PASTIMES & CONCEPTS & EMOTIONS

Alone time Daydreaming Downloading from the Internet Euphoria Happiness Infatuation Life Listening to the music Love Memories Obsession Reading Singing" Sleeping Writing

RELATIONSHIPS

Anime

Haruko and Misuzu Ryuuya-Uraha-Kanna Yukito x Misuzu Kira x Katou Kira x Setsuna Lucifer x Belial Raphael x Michael Rociel x Katan Sara x Setsuna Zaphkiel x Raziel Haruka x Michiru Touya x Yukito Minoru x Yuzuki Zima x Dita Chrno x Rosette Cain x Riff Cain - Riff - Merry Raito vs. L Eclipse x Raenef Son Goku + Son Gohan Lucy - Kouta - Yuka Ed + Al Roy x Ed Hotohori x Nuriko Hiro x Shu Ryuichi x Shuichi Yuki x Shuichi Heero x Duo Heero x Relena Trowa x Quatre Howl x Sophie Sai & Hikaru Touya Akira vs Shindou Hikaru Inuyasha x Kagome Inuyasha-Kagome-Kouga Sesshoumaru x Kagome Chikane x Himeko Alex x Sophia Claus x Lavie Soubi x Ritsuka Youji x Natsuo Yuiko - Soubi - Ritsuka Sei x Shimako Sei x Yumi Shimako x Noriko Yoshino x Rei Loki x Mayura Garu x Ernest Nana x Hachi Shinji x Asuka Mireille x Kirika Hikaru- Haruhi - Kaoru Hikaru Hitachiin x Kaoru Hitachiin Tamaki x Haruhi Count D x Leon Fuu - Jin - Mugen Haruka x Kantarou Kurogane x Fai Kokuyou x Hisui Shuuichirou x Kohaku Seishirou x Subaru Muraki x Hisoka Tsuzuki x Hisoka

Slash

Aiji x Kirito Die x Shinya Gackt x Hyde Gackt x Mana Seregil x Alec

SEIYUU

Ai Orikasa Akira Ishida Aya Hisakawa Daisuke Namikawa Hikaru Midorikawa Jun Fukuyama Junko Minagawa Kana Ueda Kappei Yamaguchi Kotono Mitsuishi Megumi Ogata Megumi Toyoguchi Romi Paku Shinichirou Miki Tomokazu Seki Toshihiko Seki Yui Horie

WRITERS & BOOKS

Amelie Nothomb Anne of Green Gables Harry Potter series Interview with the vamire Kitchen Loving Sabotage Małgorzata Musierowicz The Little Prince The Mummy The passion Veronika decides to die Written on the body